alexander-andrews-11911

Aż 80% Polaków uważa, że w biurze powinny obowiązywać ściśle określone zasady ubioru, a pewne stroje są do pracy nieodpowiednie. Jednocześnie padają jednak pytania: „co jest zgodne z firmowymi zasadami?” i „jak ubierać się do pracy latem?”. Zapytaliśmy ekspertów o kanony ubioru w różnych branżach oraz o to, jak pogodzić służbowy strój i letnie upały.

Jak wynika z badań TNS Polska[1], zdecydowana większość (80%) z nas jest zdania, że pracownik powinien stosować się do firmowych zasad, dotyczących odpowiedniego ubioru do pracy, a takich części garderoby, jak szorty, klapki czy mini, należy zwyczajnie unikać. O przestrzeganie służbowego dress code’u szczególnie dbają duże korporacje międzynarodowe, głównie z sektora finansowego, farmaceutycznego czy doradztwa biznesowego.

Jasno określone zasady dotyczące wyglądu są w tych firmach jednym z elementów kultury organizacyjnej, który wyraża jednocześnie profesjonalizm pracowników i szacunek wobec klientów. Zbyt krzykliwa kolorystyka lub eksponowanie niektórych partii ciała może uchodzić w tym środowisku zawodowym za przejaw braku profesjonalizmu – mówi Paulina Łukaszuk, Communication Manager w Hays.

Okazuje się jednak, że kanony dress code’u zostały w ostatnim czasie nieco rozluźnione, niezależnie od branży. Wynika to z chęci utrzymania dobrej atmosfery w pracy. W niektórych trójmiejskich firmach nawet szefów widuje się w t-shirtach.

Informatycy na luzie

Swobodę w doborze stroju do pracy widać szczególnie w sektorze IT. Ze względu na specyfikę wykonywanej pracy, podejście do konieczności stosowania dress code’u jest tu mniej restrykcyjne, a zdaniem niektórych ekspertów właściwie nie ma żadnych zasad.

Prawda jest taka, że w branży BPO, a przede wszystkim w ITO, dress code jako taki nie istnieje. Pracownicy, zarówno szeregowi, jak i kadra kierownicza, prezentują rewię mody od sportowej przez casual, a skończywszy na garniturach. Wszystko zależy od zajmowanego stanowiska i charakteru pracy w centrum operacyjnym. Wielokrotnie spotykamy się z szefami centrów programistycznych, którzy do garnituru zakładają trampki i kolorowy t-shirt – mówi Wiktor Doktór, Prezes Zarządu Fundacji Pro Progressio.

redd-angelo-14425

Problem z upałami

Mimo wszystko w przypadku niektórych firm i stanowisk dress code’u nie można uniknąć. Niestety dla osób zobowiązanych zasadami ubioru dużym wyzwaniem są wysokie temperatury latem. Bo konieczność noszenia krawata, marynarki, koszuli z długim rękawem czy – w przypadku kobiet – rajstop w naprawdę upalne dni, to nic przyjemnego. Stąd w sezonie letnim coraz częściej wytyczne dotyczące stroju obowiązują tylko w te dni, w których odbywają się spotkania z klientami lub formalne mitingi wewnętrzne. O dobre samopoczucie pracowników i komfortową temperaturę w biurze dbają także sami inwestorzy na etapie projektowania i wykańczania biurowca. Mają świadomość, że pozytywne samopoczucie  pracowników zależy w równej mierze od stroju jak i od funkcjonalności budynku, w którym spędzają większą część dnia. Dlatego dbają o to, by wdrożone rozwiązania technologiczne, takie jak klimatyzacja, rolety czy materiały użyte do budowy obiektu, wpływały na rzeczywisty komfort w biurze. W końcu w komfortowych warunkach łatwiej się skupić i efektywniej pracować.

Złoty środek?

Wiele firm pomimo formalnych zasad polega przede wszystkim na rozsądku pracowników. Do momentu, kiedy nasz ubiór zamyka się w ramach dobrego smaku, można śmiało stwierdzić, że dokonaliśmy właściwej decyzji.

Zbyt krótkie spódniczki nie są trafnym wyborem, tak samo jak bluzki lub spodnie odsłaniające zbyt wiele. Dopóki jest ładnie, czysto i niezbyt wyzywająco, zarówno stroje casual, smart casual czy garderoba sportowa są do zaakceptowania w wielu firmach – mówi Wiktor Doktór.

[1]Dress code w pracy”, TNS, sierpień 2015.