rob-bye-66755

Młodzi ludzie z tzw. pokolenia Z umyślnie odrzucają równowagę między życiem prywatnym a zawodowym. Praca ma być przedłużeniem życia codziennego, a nie przymusem. To podejście ma już swoją nazwę: work-life blending. Czym rożni się to od znanej koncepcji work-life balance?

Koncepcja work-life blending odnosi się do równowagi pomiędzy obowiązkami zawodowymi a życiem prywatnym. Wychowani w dobie nowoczesnych technologii młodzi ludzie z tzw. pokolenia Z dobrze radzą sobie z kilkoma aktywnościami jednocześnie. Chcą wychodzić w trakcie pracy na zajęcia sportowe i angażować się w akcje charytatywne częściej niż w sprawy zawodowe. Czynnikiem popularyzującym nową koncepcję jest fakt, iż w dzisiejszym świecie często faktycznie trudno rozdzielić im życie prywatne od zawodowego. „Zety” – bo tak mówi się na generację Z, nie rozstają się z urządzeniami mobilnymi. Łatwy dostęp do służbowej poczty, do czego potrzeba jedynie smartfona, powoduje, że w praktyce równowaga między pracą, a życiem osobistym staje się wręcz niemożliwa. A to siłą rzeczy oznacza zachwianie koncepcji work-life balance, której podstawowym założeniem jest zdrowy rozdział na linii praca-prywatność. Dla pokolenia Z nie jest problemem odpowiadanie na maile i smsy związane z pracą w weekendy czy w późnych godzinach wieczornych. Podczas gdy dla starszego pokolenia korespondowanie o sprawach zawodowych po 21:00 czy w weekendy jest przekroczeniem często niepisanej, ale bez wątpienia istniejącej granicy.

Blending czy balance?

Elastyczne godziny pracy lub możliwość jej świadczenia poza siedzibą firmy utrudniają określenie granicy pomiędzy czasem pracy i czasem wolnym – niewykluczone zatem, że blending zdobędzie z czasem wyraźną przewagę nad balance. Wyniki badania przeprowadzonego przez Hays Poland pokazały, że 74 proc. Polaków pracuje w nadgodzinach. Większość z nich zabiera również pracę do domu i wykonuje obowiązki zawodowe także w weekendy. Ma to swoje odzwierciedlenie w ich zdrowiu i samopoczuciu – pracownicy są częściej rozdrażnieni, zdekoncentrowani oraz skarżą się na różnego rodzaju dolegliwości. Trzeba jednak zaznaczyć, że elastyczne formy zatrudnienia nie muszą iść w parze z nadgodzinami. Kluczem jest umiejętność rozgraniczenia czasu pracy od czasu wolnego oraz właściwe zarządzenie kadrą.

Na przykładzie pokolenia Z wyraźnie widać, jak bardzo technologia wpływa na różne i ważne obszary życia. Swego rodzaju zmieszanie prywatności i pracy jest przecież w dużym stopniu efektem nieustannego dostępu do internetu i rozwoju urządzeń mobilnych – dzięki nim dowolnymi sprawami można zajmować się o dowolnej porze. Wchodzące na rynek pracy pokolenie oczekuje, że samodzielnie i elastycznie będzie decydowało, którą część doby poświęcić na pracę, a którą na sprawy prywatne.