workplace-1245776_960_720

 

Odkąd stwierdzenie „na twoje miejsce czeka 10 innych” przeszło do HR-owych legend, firmy zaczęły zauważać, że warto zadbać o dobrą opinię nie tylko u nowo zatrudnionego pracownika, ale także u wszystkich, którzy zareagowali na ofertę pracy.

Obecna sytuacja na rynku pracy sprawia, że pracodawcy szukający nowych pracowników nie mogą ograniczać się do argumentu, którym jest wyłącznie dawanie zatrudnienia. Coraz więcej poszukujących pracy może przebierać w ofertach. Nie dotyczy to już tylko pracowników wykonujących najprostsze czynności w usługach czy handlu, ale również wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Obecnie praca w dziale HR zaczyna przypominać nieco sprzedaż, gdzie produktem jest stanowisko pracy, które trzeba skierować do odpowiednich odbiorców. Samo zawieszenie ogłoszenia to już za mało.

Nowa dziedzina HR
W tym celu rozwinęła się nowa dziedzina HR jaką jest Candidate Experience, czyli w wolnym tłumaczeniu „doświadczenie kandydata”. W przypadku dbania o odbiór naszej firmy przez osobę, którą zatrudniamy, sprawa jest mniej skomplikowana. W świecie HR istnieją złote zasady, takie jak jasne precyzowanie oczekiwań wobec potencjalnych pracowników już w ofercie pracy, informowanie o planowanych etapach rekrutacji, czy udzielanie kandydatowi informacji zwrotnej, nawet jeśli jest ona negatywna. Co zrobić natomiast z rzeszą osób, które odpowiedziały na ogłoszenie, a nie zostały zatrudnione? To do nich odnosi się Candidate Experience, czyli całość wrażeń związanych z naszą firmą.

Dlaczego warto zadbać o opinię osób, które i tak nie będą u nas pracowały? Bo opinia osób rekrutowanych to nie tylko informacja o firmie dla samych zainteresowanych. Z przeprowadzonych badań „Candidate Experience” wynika, że aż 81 proc. kandydatów dzieli się negatywnymi odczuciami z rekrutacji z rodziną i znajomymi. Wynik jasno wskazuje, że zła opinia o rekrutacji w firmie dość szybko „idzie w świat”. Podstawowym błędem działów HR, który negatywnie wpływa na wizerunek firmy, jest niepoinformowanie o zakończeniu procesu rekrutacji. 55 proc. ankietowanych uznało, że takie zachowania negatywnie rzutują na stosunek do firmy. Wśród mniejszych grzechów, które na sumieniu mają działy HR osoby poddane badaniu wymieniają: odwlekanie decyzji o wynikach rekrutacji, niemerytoryczne pytania podczas spotkania rekrutacyjnego, brak możliwości poznania przyszłego przełożonego czy nieprzygotowanie rekrutera do rozmowy.

Negatywne konsekwencje mogą być różne. Wielu kandydatów, aż 55 proc. szukających nowej pracy, dzieli się złymi doświadczeniami ze swoimi znajomymi pracującymi w branży, do której aplikowali, a 48 proc. ankietowanych odrzuci kolejną ofertę pracy w firmie, na której wcześniej się zawiodło. Aż 45 proc. będzie wręcz odradzało innym podjęcie pracy w tej firmie, natomiast 18 proc. pójdzie o krok dalej i podzieli się swoimi doświadczeniami na forach czy w mediach społecznościowych.

Wzorowa rekrutacja
Jak więc powinien wyglądać proces rekrutacyjny, który będzie dobrze wspominany nawet przez osoby, które ostatecznie nie dostaną pracy? Wiele osób wskazuje, że bardzo ważną kwestią jest poinformowanie już na etapie ogłoszenia o wysokości przyszłych zarobków. Inną kluczową sprawą jest precyzyjne informowanie o podstawowych obowiązkach. Wielu ankietowanych w przytaczanych wcześniej badaniach zaznacza, że złą praktyką jest „dokładanie” obowiązków już na pierwszym spotkaniu. Mówiąc o nim warto nadmienić, że wielu uczestników badań chętnie na tym etapie poznałoby swojego przyszłego przełożonego. Jednak jest informacja zwrotna, na którą liczą kandydaci, szczególnie ci odrzuceni. Wielu z nich chciałoby poznać powody, dla których ich kandydatura nie została wybrana. Nadal jednak mało która firma stawia na komunikację z niezatrudnionymi kandydatami.

***
Candidate Experience to korzyść nie tylko dla pracowników, ale również pracodawców. Negatywna opinia o procesie rekrutacji rozchodzi się bardzo szybko. Niewielkim kosztem można stresujący dla potencjalnych pracowników proces przekuć w budowanie dobrego wizerunku firmy. Nawet osoby, które nie dostaną u nas pracy, będą mogły stać się ambasadorami naszej firmy.