pexels-photo-257923

Korzystanie z własnych urządzeń mobilnych w pracy to proces, który zaczął się kilkanaście lat temu. Jego popularyzację na polskim rynku przyspieszyły najmłodsze pokolenia pracowników. Jakie są plusy i minusy takiego modelu pracy i czy uda się go jeszcze wyhamować?

Tajemniczo brzmiący akronim BYOD po rozszyfrowaniu oznacza Bring Your Own Device. Jest to model współpracy, zgodnie z którym pracownicy korzystają z własnych urządzeń mobilnych w godzinach pracy i w celach służbowych. Mają pełną dowolność w wyborze rodzaju sprzętu oraz oprogramowania. Głównym założeniem firm pozwalających pracować w oparciu o taki model współpracy, jest fakt, żeby pracownicy mogli wygodniej i bezproblemowo wykonywać swoje obowiązki.
Jego przeciwieństwem jest model COPE, czyli Company Owned Personally Enabled. Oznacza on, że używany przez pracowników sprzęt jest własnością pracodawcy i to on wybiera, z czego pracownicy będą korzystać. Jeśli firma na to zezwala, urządzenia mogą być wykorzystywane także w celach prywatnych. Jest to zatem typowy, najbardziej znany polskim pracownikom, schemat, w którym pracownik, z dniem rozpoczęcia pracy, otrzymuje niezbędny sprzęt, który pozwoli mu wykonywać swoje zadania.

Może się wydawać, że trend BYOD jest raczej mało popularny w polskich firmach. A jednak wyniki badania „Nowoczesne IT w MŚP” przeprowadzonego na zlecenie Microsoft dwa lata temu, wskazują, że coraz więcej przedsiębiorców przychyla się do tego modelu pracy. W niemal połowie małych i średnich firm w Polsce pracownicy korzystają z prywatnego sprzętu IT w pracy. Najczęściej – ze względu na powszechną dostępność i zastosowanie – są to laptopy (57%), telefony komórkowe (55%), smartfony (48%) oraz, znacznie rzadziej, tablety (20%).

Zanim jednak kadra zarządzającą lub właściciel zdecydują się zastosować w firmie model współpracy oparty na BYOD, to warto, żeby zapoznali się z jego największymi wadami i zaletami.

pexels-photo-196656 (1)

Bezpieczeństwo danych pod dużym znakiem zapytania
Przedsiębiorcy, którzy chcieliby pójść z tzw. duchem czasu i pozwolić swoim pracownikom na korzystanie z własnych urządzeń, będą musieli zmierzyć, nie tylko ze swoją mentalnością, ale i z kwestią prawną. W Polsce nie obowiązują żadne uregulowania prawne, które w jasny sposób określałyby sposób korzystania z prywatnego sprzętu w celach służbowych. W szczególności, problemem może okazać się ochrona i bezpieczeństwo firmowych danych.
Może to stanowić duży problem w szczególności dla tych firm, których tzw. „core biznesowym” jest właśnie przetwarzanie newralgicznych danych, które powierzyli im klienci.

Pracodawca będzie musiał przede wszystkim obdarzyć pracowników dużym zaufaniem, że dane nie zostaną po prostu ukradzione lub sprzedane konkurencji. Poza tym, sprzęt pracownika będzie używany również prywatnie (czasami nawet przez innych członków jego rodziny), przez co, automatycznie wzrasta zagrożenie cyberataku. Czasami wystarczy zalogować się do niezabezpieczonej, publicznej sieci bezprzewodowej i wykonać kilka zadań w firmowym systemie, aby ktoś wykradł dane dostępowe.

Innym problem, który może blokować upowszechnienie się BYOD w firmach, jest brak kompatybilności różnych systemów, programów lub aplikacji. Jeżeli w 5-osobowym zespole, każdy z członków, do wykonania tego samego zadania, będzie używał innej aplikacji, to może pojawić się problem np. z tym rozszerzeniem pliku końcowego lub sposobu analizowania danych. Warto też zadać sobie wcześniej pytanie, jak postępować jeżeli prywatny laptop pracownika nagle odmówi posłuszeństwa, a on nie będzie dysponował wystarczającymi funduszami, aby szybko zdobyć nowy sprzęt. Jak wówczas wybrnąć z tej patowej sytuacji, aby zachować ciągłość pracy i wywiązać się obowiązków służbowych.

ipad-tablet-technology-touch

BYOD to ukłon w stronę Millenialsów
Co ciekawe, okazuje się, że wprowadzenie do organizacji zasady BYOD jest wręcz oczekiwane przez najmłodsze pokolenie na rynku pracy – generację Y. Przedstawicie tego młodego pokolenia mają silne przeświadczenie, że używanie osobistych urządzeń mobilnych w celach zawodowych jest ich prawem, a nie przywilejem. Uważa tak ponad połowa respondentów badanych w skali ogólnoświatowej. Podobne proporcje można zauważyć również w Polsce – dla 46% ankietowanych jest to prawo, ale dla 54% przywilej – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Fortinet.
To jednak nie wszystko. Jeżeli pracodawca rozważa wprowadzenie całkowitego zakazu używania prywatnych urządzeń mobilnych w pracy, aż 36% ankietowanych na świecie, a 20% w Polsce nie zastosowałoby się do tej zasady.

Warto podkreślić powód, dla którego młode pokolenie pracowników ceni sobie używanie osobistych urządzeń w pracy. Dla 26% respondentów w ujęciu globalnym i 14% z Polski, głównym powodem jest wzrost efektywności pracy. Chcą po prostu mieć możliwość pracy w dowolnym miejscu i czasie, a nie ograniczać się jedynie do siedziby firmy.

Wiele wskazuje na to, że obecnie najsłabszym punktem BYOD jest kwestia danych i dostęp do newralgicznych informacji. Rozwój technologii jest jednak tak szybki, że trudno nawet prognozować, czy w niedalekiej przyszłości kwestia bezpieczeństwa będzie jeszcze stanowiła tak dużą przeszkodę w rozwoju procesu BYOD. Czas pokaże…