pexels-photo-247780

Proces rekrutacji przechodzi właśnie kolejną w ostatnich latach technologiczną metamorfozę. Kolejne firmy decydują się wprowadzić do procesu rekrutacyjnego boty oparte o komunikatory Messenger. Jedna z firm umożliwiła ostatnio nawet wstępną selekcję kandydatów, którą prowadził bot. Kandydat, który po zapoznaniu się z ofertą pracy chciał wysłać swoje CV, mógł od razu porozmawiać z botem, aby zadać mu dodatkowe pytania i dowiedzieć się więcej na temat samej firmy i stanowiska. Bot przy okazji również informował go, jak wygląda praca na danym stanowisku i jaka osoba jest poszukiwana. Czy właśnie tak będzie wyglądała przyszłość procesów rekrutacji?

Wykorzystywanie chatbotów w rekrutacji stało się czymś naturalnym w wielu zagranicznych firmach, jednak w Polsce ta praktyka nie jest jeszcze tak powszechna. W dobie rynku pracownika firmy ścigają się w poszukiwaniu coraz to efektywniejszych rozwiązań, które pozwolą im znaleźć odpowiednich kandydatów na dane stanowisko. Okazuje się, że rozwijająca się technologia, a co za tym idzie, roboty oraz sztuczna inteligencja wcale nie pozbawią ludzi pracy, a raczej znacznie ułatwią im jej znalezienie.

Często przeszukiwanie tysiąca ofert pracy może być bardzo męczące i niestety nigdy nie mamy gwarancji, że znajdziemy interesujące nas ogłoszenie. Jednak już teraz możemy liczyć na bota, który wyręczy nas w poszukiwaniach i wyśle nam zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. Jak wspominają twórcy Emplobota, inspiracją do wymyślenia urządzenia działającego w Messengerze były ich własne negatywne doświadczenia związane z rekrutacją do pracy. Działanie bota jest proste i intuicyjne, wystarczy uzupełnić swój profil zawodowy, by zaraz potem zostać przepytanym przez Emplobota o nasze doświadczenie zawodowe oraz oczekiwane warunki zatrudnienia, takie jak rodzaj umowy czy wysokość wynagrodzenia. Jeśli urządzenie dopasuje oferty pracy do profilu kandydata i wcześniej zdeklarowanego doświadczenia, skontaktuje rekrutowanego z pracodawcą w celu umówienia się na spotkanie. Takie rozwiązanie, które jeszcze kilka lat temu mogłoby brzmieć tylko jak wytwór fantazji, dzisiaj wydaje się być idealne, tym bardziej że jednym z podstawowych narzędzi komunikacji młodych ludzi rozpoczynających swoją karierę zawodową jest właśnie aplikacja Messenger. Jest to dla nich naturalna forma komunikacji, która równie dobrze może posłużyć jako narzędzie do znalezienia nowej pracy.

Zamień rekrutera na Messengera
Jak widać, nowe rozwiązania pokazują jednak, że są one bardzo przydatne w procesie rekrutacji, który dzięki botom umieszczanym w komunikatorze nabiera nie tylko ciekawszego charakteru, ale staje się także dla wielu mniej stresujący niż klasyczna rozmowa z rekruterem siedzącym po drugiej stronie biurka. Wprowadzenie takiego rozwiązania w firmie umożliwia więc nie tylko sprawniejszą selekcję kandydatów, ale wpływa także pozytywnie na doświadczenia samych aplikujących, co w rezultacie może przełożyć się również na wynik całej rekrutacji. Badania pokazują (SmashFly Platform Data, 2015), że aż 74% kandydatów zniechęcona zbyt długim procesem aplikowania do pracy, całkowicie z niej rezygnuje. Krótka rozmowa z przyjaznym botem zamiast długich formularzy do uzupełnienia, przygotowywania listów motywacyjnych i wymyślania coraz to efektowniejszych CV – tak prawdopodobnie będzie wyglądać w najbliższej przyszłości rekrutacja we wszystkich firmach.

Rozważając stworzenie własnego chatbota, warto zauważyć, że umożliwienie potencjalnym kandydatom aplikowania do pracy bezpośrednio z poziomu komunikatora internetowego znacznie obniża koszty związane z rekrutacją pracowników, jak również wpływa pozytywnie na wizerunek nowoczesnej marki, która dzięki podobnym rozwiązaniom staje się konkurencyjna na tle innych.